archiwum
Oglądasz archiwalną wersję wątku "archiwum" z forum pl.fidonet.bramka
Maciek Bartnik - 25 Sie 2003, 15:16
Witam!
Kto trzyma jakieś stare bazy fidowych echomaili? Może dałoby się zrobić
jakieś archiwum. Przed chwilą wyeksportowałem Hydepark.pol z ostatnich 3
lat. Niestety wcześniej czyściłem bazy :-( Może ktoś ma coś starszego?
Mariusz Drozdziel - 25 Sie 2003, 16:45
Kto trzyma jakieś stare bazy fidowych echomaili? Może dałoby się zrobić
jakieś archiwum. Przed chwilą wyeksportowałem Hydepark.pol z ostatnich 3
lat. Niestety wcześniej czyściłem bazy :-( Może ktoś ma coś starszego?
A masz jakieś inne echa?
[cookie] - 27 Sie 2003, 10:28
Kto trzyma jakieś stare bazy fidowych echomaili? Może dałoby się zrobić
jakieś archiwum. Przed chwilą wyeksportowałem Hydepark.pol z ostatnich 3
mam gdzies na zakurzonym HDD kilka konferencji tak mniej wiecej z calego
1998 i czesci 1999 roku. seks.pol sysop.pol polecho.pol ...
Marcin Gondek - 27 Sie 2003, 11:02
| Kto trzyma jakie? stare bazy fidowych echomaili? Mo?e da^(3)oby sie^ zrobi?
| jakie? archiwum. Przed chwil? wyeksportowa^(3)em Hydepark.pol z ostatnich 3
mam gdzies na zakurzonym HDD kilka konferencji tak mniej wiecej z calego
1998 i czesci 1999 roku. seks.pol sysop.pol polecho.pol ...
O SYSOP.POL będzie najciekawsze.
Tylko jakoś to przerobić na jakiś używalny format da rade?
[cookie] - 27 Sie 2003, 12:57
Tylko jako=B6 to przerobi=E6 na jaki=B6 u=BFywalny format da rade?
programik/skrypt odpowiedni, który to zrobi, ale komu by sie
chcialo? ;)
Marcin Gondek - 27 Sie 2003, 14:18
programik/skrypt odpowiedni, który to zrobi, ale komu by sie
chcialo? ;)
Jakiś guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic
wiecej :-)
Przemyslaw Kwiatkowski - 27 Sie 2003, 15:32
Hej Marcin!
Odpowiedź na list z dnia 27 sierpnia 2003, 20:16:35:
| programik/skrypt odpowiedni, który to zrobi, ale komu by sie
| chcialo? ;)
Jakiś guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic
wiecej :-)
Od perla? No to pędem do Łukasza /135. :-)
Wojciech Włodarczyk - 27 Sie 2003, 17:49
Cześć
| programik/skrypt odpowiedni, który to zrobi, ale komu by sie
| chcialo? ;)
Jakiś guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic
wiecej :-)
A dlaczego akurat perla ?
Mało to innych języków ?
Marcin Gondek - 28 Sie 2003, 02:49
| Jakiś guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic
| wiecej :-)
A dlaczego akurat perla ?
Mało to innych języków ?
Jeżeli czujesz się w jakimś mocny to zapraszam do działania ;-)
Przemyslaw Kwiatkowski - 28 Sie 2003, 03:10
Hej Marcin!
Odpowiedź na list z dnia 28 sierpnia 2003, 08:47:17:
| Jakiś guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic
| wiecej :-)
| A dlaczego akurat perla ?
| Mało to innych języków ?
Jeżeli czujesz się w jakimś mocny to zapraszam do działania ;-)
Myślę, że Voo jest dostatecznie mocny w co najmniej kilku językach.
Tylko zapewne nie ma czasu... :-)
Wojciech Włodarczyk - 28 Sie 2003, 03:24
Cześć
| Jakiś guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic
| wiecej :-)
| A dlaczego akurat perla ?
| Mało to innych języków ?
Jeżeli czujesz się w jakimś mocny to zapraszam do działania ;-)
No i od tego trzeba było zacząć a nie od razu bezmyślnie
przesądzać o perlu.
Jeżeli o mnie chodzi to raczej nie mam obecnie na to czasu,
ale później licho wie, może się pokuszę.
W gruncie rzeczy jest to typowy błąd popełniany przez
pracodawców szukających szeroko rozumianych programistów.
Zazwyczaj potrzebują kogoś kto stworzy im wymnarzona aplikację
i zamiast przedstawiać wymagania jakie stawiają tej aplikacji
to wymagają konkretnej technologii bo u fryzjera usłyszeli,
że taka technologia będzie do tego najlepsza.
Tymczasem wybór technologii powinien należeć do wykonawcy,
a zleceniodawcę powinna interesować jedynie jej cena,
ewentualnie powszechność by w razie czego łatwo było
wykonawcę zastąpić, pozostałe wymagania powinien ograniczyć
wyłącznie do funkcjonalności i wydajności budowanego systemu.
Wojciech Włodarczyk - 28 Sie 2003, 03:26
Cześć
| | Jakiś guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic
| | wiecej :-)
| A dlaczego akurat perla ?
| Mało to innych języków ?
| Jeżeli czujesz się w jakimś mocny to zapraszam do działania ;-)
Myślę, że Voo jest dostatecznie mocny w co najmniej kilku językach.
Tylko zapewne nie ma czasu... :-)
Marcin Gondek - 28 Sie 2003, 04:56
| Jeżeli czujesz się w jakimś mocny to zapraszam do działania ;-)
No i od tego trzeba było zacząć a nie od razu bezmyślnie
przesądzać o perlu.
Ale perl to tego najlepszy, po to go wymyślili żeby obracać stringami itd.
Jeżeli o mnie chodzi to raczej nie mam obecnie na to czasu,
ale później licho wie, może się pokuszę.
Weekend przed nami :-)
W gruncie rzeczy jest to typowy błąd popełniany przez
pracodawców szukających szeroko rozumianych programistów.
Zazwyczaj potrzebują kogoś kto stworzy im wymnarzona aplikację
i zamiast przedstawiać wymagania jakie stawiają tej aplikacji
to wymagają konkretnej technologii bo u fryzjera usłyszeli,
że taka technologia będzie do tego najlepsza.
Wiesz, można też w asmie zrobić, tylko po co?
Tymczasem wybór technologii powinien należeć do wykonawcy,
a zleceniodawcę powinna interesować jedynie jej cena,
ewentualnie powszechność by w razie czego łatwo było
wykonawcę zastąpić, pozostałe wymagania powinien ograniczyć
wyłącznie do funkcjonalności i wydajności budowanego systemu.
Ja mam inne zdanie, jakbym był pracodawcą to bym chciał w tym co chce a
nie w tym co wykonawca umie.
Przemyslaw Kwiatkowski - 28 Sie 2003, 14:00
Hej Marcin!
Odpowiedź na list z dnia 28 sierpnia 2003, 10:54:10:
| Tymczasem wybór technologii powinien należeć do wykonawcy,
| a zleceniodawcę powinna interesować jedynie jej cena,
| ewentualnie powszechność by w razie czego łatwo było
| wykonawcę zastąpić, pozostałe wymagania powinien ograniczyć
| wyłącznie do funkcjonalności i wydajności budowanego systemu.
Ja mam inne zdanie, jakbym był pracodawcą to bym chciał w tym co chce a
nie w tym co wykonawca umie.
Ale ty nie jesteś pracodawcą. A ja - jako pracodawca - chcę, aby było
dobrze. I to wszystko.
I ch*.* mnie obchodzi w jakim to będzie języku. Może być nawet po
arabsku, jeśli tylko wykonawca znajdzie sobie kompilator arabskiego
pod Windows.
Mariusz Drozdziel - 28 Sie 2003, 15:16
Ale ty nie jesteś pracodawcą. A ja - jako pracodawca - chcę, aby było
dobrze. I to wszystko.
I ch*.* mnie obchodzi w jakim to będzie języku. Może być nawet po
arabsku, jeśli tylko wykonawca znajdzie sobie kompilator arabskiego
pod Windows.
A moglibyście to poprostu wystawić?
Wojciech Włodarczyk - 28 Sie 2003, 15:19
Cześć
| No i od tego trzeba było zacząć a nie od razu bezmyślnie
| przesądzać o perlu.
Ale perl to tego najlepszy, po to go wymyślili żeby obracać stringami itd.
No i wyszło na to że mnie nie zrozumiałeś.
Najlepszy jest taki język z jakiego wykonawca zechce skorzystać a nie perl.
Jeżeli każesz kmomuś wejść na górę najszybszą drogą pozwól by sam ją wybrał
inaczej możesz być pewny, że droga którą mu wskazałeś nie jest dla niego
najszybsza (chociaż być może jest najkrótsza).
Chyba, że poza sobą samym nie przewidujesz innego wykonawcy :-)
| Jeżeli o mnie chodzi to raczej nie mam obecnie na to czasu,
| ale później licho wie, może się pokuszę.
Weekend przed nami :-)
Później tzn np. w przyszłym roku.
| W gruncie rzeczy jest to typowy błąd popełniany przez
| pracodawców szukających szeroko rozumianych programistów.
| Zazwyczaj potrzebują kogoś kto stworzy im wymnarzona aplikację
| i zamiast przedstawiać wymagania jakie stawiają tej aplikacji
| to wymagają konkretnej technologii bo u fryzjera usłyszeli,
| że taka technologia będzie do tego najlepsza.
Wiesz, można też w asmie zrobić, tylko po co?
- Ty ciagle nie rozumiesz.
Nie chodzi o to w czym to robić, chodzi o to, że nie powinno
Cię to w ogóle zajmować skoro nie Ty masz to robić.
Na prawdę nie musisz fryzjerowi mówić w której ręce ma nożyczki
trzymać, on ostrzyże lepiej jeżeli sam o tym zdecyduje
i chodzi o to byś tą jego decyzję z góry uszanował zanim jeszcze
tego fryzjera wybierzesz a nie "pomagał" dokładając absurdalne
wymagania, które mu tylko utrudniają robotę.
| Tymczasem wybór technologii powinien należeć do wykonawcy,
| a zleceniodawcę powinna interesować jedynie jej cena,
| ewentualnie powszechność by w razie czego łatwo było
| wykonawcę zastąpić, pozostałe wymagania powinien ograniczyć
| wyłącznie do funkcjonalności i wydajności budowanego systemu.
Ja mam inne zdanie, jakbym był pracodawcą to bym chciał w tym co chce a
nie w tym co wykonawca umie.
No to byś miał w perlu tylko, że by to działało inaczej niż chcesz
albo by po prostu nie działało. Ewentulnie byś wcale tego nie miał
bo prawdziwy fachowiec nie chciałby z Tobą w ogóle rozmawiać.
Wybór języka/narzędzia to wybór należący do projektanta a nie do
użytkownika. Użytkownika interesuje strona użytkowa i cena, a jak mu się
zdaje, że go interesuje coś jeszcze to świadczy tylko, że nie wie czego
chce i że tak właściwie nie chodzi mu o produkt, który ma powstać tylko
o dowodzenie wyższości świąt....perla nad innymi świętami.
Jak ktoś chce zatrudniać pracownika tylko po to by coś takiego sobie
udowadniać to najwyraźniej nie dojrzał do roli pracodawcy i najczęściej
się to kończy dowodem....że nie miał racji.
No, oczywiście możesz przypadkiem trafic na wykonawcę, który jest
miłośnikiem tej samej religii softwareowej co Ty, tylko pytanie
dlaczego Ci na tym tak zależy ?
Czy szukasz pracownika do roboty czy też chłopca do towarzystwa,
którego zadaniem ma być pełnienie roli bratniej duszy podzielającej
Twoje gusta (bo to nawet nie są poglądy tylko gusta).
Wojciech Włodarczyk - 28 Sie 2003, 15:29
Cześć
| Ale ty nie jesteś pracodawcą. A ja - jako pracodawca - chcę, aby było
| dobrze. I to wszystko.
| I ch*.* mnie obchodzi w jakim to będzie języku. Może być nawet po
| arabsku, jeśli tylko wykonawca znajdzie sobie kompilator arabskiego
| pod Windows.
A moglibyście to poprostu wystawić?
Co rozumiesz przez "wystawić" ?
Sztukę wystawić na deskach teatru ?
Bo jak chodzi umieszczeniu takowej bazy danych z listami w sieci
to póki co jest ona w naturalnej formie np. jambazowej i się do tego
celu średno nadaje. Poza tym nalezałoby pomyśleć o jakimś mechaniźmie
ograniczającym dostęp obcych ludzi. Nie wiem jak inni, ale ja jeżeli
coś piszę w FTN-ie to jest to przeznaczone wyłącznie dla ludzi FTN-u,
a nie dla każdego, kto np. wejdzie sobie na odpowiednią stronę WWW.
Zbyt wiele jest tam poufnych informacji typu adresów, numerów telefonów
i niekiedy dość osobistych zwierzeń.
Marcin Gondek - 28 Sie 2003, 15:40
zostałem skarcony...:-)
[cookie] - 28 Sie 2003, 18:14
Jaki=B6 guru od Perla potrzebny, ja odpadam, hello world zrobie, nic=20
wiecej :-)
co do wyciagania postów z hudsona, to moge cos skrobnac...
imho najprosciej byloby w C pod linuxem...
a potem tylko:
./zrzuc_do_sql nazwa_pliku_z_baza_hudson numer_konferencji plik.sql ;)
tylko fajnie byloby ustalic jakis zestaw pól w tablicy z postami, zeby
byl jeden standard.
Mariusz Drozdziel - 28 Sie 2003, 22:45
| pod Windows.
| A moglibyście to poprostu wystawić?
Co rozumiesz przez "wystawić" ?
Udostępnić w Internecie. Naprawdę trudno było się tego domyśleć?
Bo jak chodzi umieszczeniu takowej bazy danych z listami w sieci
to póki co jest ona w naturalnej formie np. jambazowej i się do tego
celu średno nadaje.
Nie można na przykład spakować tego używając jednego z popularnych
programów, na przykład 'zip' i udostępnić?
ograniczającym dostęp obcych ludzi. Nie wiem jak inni, ale ja jeżeli
coś piszę w FTN-ie to jest to przeznaczone wyłącznie dla ludzi FTN-u,
Masz na myśli to, że w treści echomaili podawane są informacje
poufne? Ale to chyba problem piszącego, prawda? Przecież sysop dowolnego
systemu może sobie wystawić w BBSie echomaile na r/o (pomijając wyjątki).
Zbyt wiele jest tam poufnych informacji typu adresów, numerów telefonów
i niekiedy dość osobistych zwierzeń.
Ale niby z jakiego powodu ktoś z fido miałby tego nie udostępniać?
Skoro ktoś pisze coś publicznie, to chyba musi się liczyć z faktem,
że inni mogą to przeczytać.
Czy chodzi o to, że faktycznie to co zostało, to jest kółko
wzajemnej adoracji i to na dodatek zamkniętne?
Mariusz Drozdziel - 29 Sie 2003, 04:45
| systemu może sobie wystawić w BBSie echomaile na r/o (pomijając wyjątki).
Nie, nie jest sprawą piszacego, że po latach ktoś wpada na pomysł
udostepnienia tego poza krąg społeczności FTN-owo-BBS-owy.
Krąg BBSowy to ludzie, którzy mają modemy i mogą wdzwonić sie do
BBSów. Echa były dostępne (na r/o) dla wszystkich, nawet tych, którzy
logowali się po raz pierwszy.
Mam rozumieć, że ten krąg społeczności nazwany 'FTN-owo-BBS-owym'
to ludzie, którzy mają modem i komputer, tak?
Piszący pisze listy w przeświadczeniu, że nie będą wywieszone i dostępne
dla każdej przypadkowej osoby i należy to uszanować.
Trzeba być świadomym konsekwencji swoich działań. Pisanie o
prywatności informacji zawartych w echomailach jst bzdurą samą w sobie.
| Zbyt wiele jest tam poufnych informacji typu adresów, numerów telefonów
| i niekiedy dość osobistych zwierzeń.
| Ale niby z jakiego powodu ktoś z fido miałby tego nie udostępniać?
| Skoro ktoś pisze coś publicznie, to chyba musi się liczyć z faktem,
| że inni mogą to przeczytać.
Pomiędzy publicznie i publicznie jest zasadnicza różnica.
Czxym innym jest publiczność ograniczona do pewnego kręgu ludzi a czym
innym zupełnie nieograniczona.
Nie rozumiem dlaczego sztucznie wymyślasz jakiś krąg ludzi. Czy
pisząc na niusy kręgiem tym są użytkownicy komputerów z dostępem do
Internetu? Czyli jesteś przeciwny drukowaniu niusów, bo wtedy Twoje
prywatne dane/zwierzenia wyjdą poza krąg ludzi, do którego były pierwotnie
adresowane?
To od początku było kółko wzajemnej adoracji a nie newsgroup
i pewien rodzaj zamknięcia miał miejsce od poczatku i taki
powinien pozostać.
O jakim rodzaju zamknięcia (który niby był od początku) piszesz?
Maciek Bartnik - 30 Sie 2003, 04:13
mam gdzies na zakurzonym HDD kilka konferencji tak mniej wiecej z calego
1998 i czesci 1999 roku. seks.pol sysop.pol polecho.pol ...
W jakiej bazie to siedzi? Dużo zajmuje?
Wojciech Scigala - 30 Sie 2003, 06:41
Hejka, Mariusz!
-* 29 VIII 2003 Mariusz Drozdziel wykaligrafował(a) do All takie oto bajciki:
MD Krąg BBSowy to ludzie, którzy mają modemy i mogą wdzwonić sie do
MDBBSów. Echa były dostępne (na r/o) dla wszystkich, nawet tych, którzy
MDlogowali się po raz pierwszy.
Ale musieli się zalogować i coś przypadkiem przeczytać. A w przypadku
wystawienia archiwum w Internecie wystarczy będzie wpisać "Drozdziel" czy
"Scigala" w jakąś wyszukiwarkę, by znaleźć całkiem sporo.
A wystarczy porównać odsetek oszołomów w Internecie i w Fido, by poznać skalę
zagrożenia.
Zresztą dałoby się to całkiem łatwo podciągnąć pod ustawę o ochronie danych
osobowych - wszedłeś w ich posiadanie (ściagając pocztę i archiwizując) przed
obowiązywaniem ustawy, ale chcesz je udostępnić osobom trzecim po jej wejściu w
życie - sorry, musisz mieć oświadczenia zainteresowanych osób.
CUl8r!
Wojciech Włodarczyk - 30 Sie 2003, 06:43
Cześć
Krąg BBSowy to ludzie, którzy mają modemy i mogą wdzwonić sie do
BBSów. Echa były dostępne (na r/o) dla wszystkich, nawet tych, którzy
logowali się po raz pierwszy.
Mam rozumieć, że ten krąg społeczności nazwany 'FTN-owo-BBS-owym'
to ludzie, którzy mają modem i komputer, tak?
Prawie.
Oni nie tylko mają ów sprzęt, ale oprócz tego są jeszcze skłonni
korzystać z niego w taki właśnie niezbyt wygodny sposób.
Pierwszy lepszy patałach nigdy się nie połączy z bbsem a tym bardziej
nie zajrzy na jakieś konfy, natomiast na strony WWW zajrzy i zawarte
na nich linki kliknie.
Trzeba być świadomym konsekwencji swoich działań. Pisanie o
prywatności informacji zawartych w echomailach jst bzdurą samą w sobie.
Bzdurą samą w sobie jest uparte negowanie faktu, że technologia
bbs-owo-FTN-owa
odfiltrowuje pewną część ludzi.
| Pomiędzy publicznie i publicznie jest zasadnicza różnica.
| Czxym innym jest publiczność ograniczona do pewnego kręgu ludzi a czym
| innym zupełnie nieograniczona.
Nie rozumiem dlaczego sztucznie wymyślasz jakiś krąg ludzi.
No to trudno, nie mam lekarstwa na twoje niezrozumienie i
zapewniem Cię, że różnica, o którą mi chodzi nie jest sztuczna.
Czy
pisząc na niusy kręgiem tym są użytkownicy komputerów z dostępem do
Internetu?
Tak, czyli całe społeczeństwo bez wyjątku.
Żeby miec dostęp do BBS-u trzeba się cokolwiek w to zaangażować,
natomiast żeby wejść na newsy wystarczy pójść do kawiarenki internetowej
i nacisnąć enter nawet niechcący.
Czyli jesteś przeciwny drukowaniu niusów, bo wtedy Twoje
prywatne dane/zwierzenia wyjdą poza krąg ludzi, do którego były pierwotnie
adresowane?
Nie umieszczam prywatnych danych na news-ach, newsy są jak już wspomniałem
dostępne dla wszystkich a FTN nie.
| To od początku było kółko wzajemnej adoracji a nie newsgroup
| i pewien rodzaj zamknięcia miał miejsce od poczatku i taki
| powinien pozostać.
O jakim rodzaju zamknięcia (który niby był od początku) piszesz?
O takim, że do FTN-u trafili jedynie ludzie z pewnego nazwijmy to
kręgu zainteresowań, w uproszczeniu można powiedzieć, że to maniacy
komputerowi i namówieni przez nich ich znajomi, oczywiscie jest to
uproszczenie, ale z pewnością nie trafili do FTN-u półgówki, których
pośród użytkowników internetu jest coraz większy procent.
Oczywiście teoretycznie każdy mógł do FTN-u trafić, ale w praktyce
bariera technologiczna odfiltrowała różnego rodzaju prostaków,
natomiast w przypadku internetu takiego filtru nie ma i o to mi się
cały czas rozchodzi.
Nie próbuj mi wmówić, że w społeczności FTN-u jest taki sam przekrój
ludzi co w społecznosci internautów bo po prostu nie jest.
Alex D. B. - 30 Sie 2003, 06:57
sprzeciw.
nie wydaje mi sie wlasciwe "wystawianie" tego, co pisalismy dla okreslonej,
zamknietej grupy ludzi na publiczny dostep kazdego mlotka co potrafi wpisac
jakis adres www.
konrad rzentarzewski - 30 Sie 2003, 07:24
:A moglibyście to poprostu wystawić?
: sprzeciw.
: nie wydaje mi sie wlasciwe "wystawianie" tego, co pisalismy dla okreslonej,
: zamknietej grupy ludzi na publiczny dostep kazdego mlotka co potrafi wpisac
: jakis adres www.
toc mozna zrobic dostep po ssh do goldeda - i problem konwersji odpada :)
plus jakies magiczne logowanie do tego po nazwisku/numerkach z nodelist.
ja tam bym sobie chetnie poczytal w ramach nostalgicznych wspomnien.
Wojciech Włodarczyk - 30 Sie 2003, 16:13
Cześć
:A moglibyście to poprostu wystawić?
: sprzeciw.
toc mozna zrobic dostep po ssh do goldeda - i problem konwersji odpada :)
plus jakies magiczne logowanie do tego po nazwisku/numerkach z nodelist.
ja tam bym sobie chetnie poczytal w ramach nostalgicznych wspomnien.
Pomysł całkiem niezły tylko wymaga jeszcze doprecyzowania technicznych
szczegółów.
Maciek Bartnik - 31 Sie 2003, 04:08
| Kto trzyma jakieś stare bazy fidowych echomaili? Może dałoby się zrobić
| jakieś archiwum. Przed chwilą wyeksportowałem Hydepark.pol z ostatnich 3
| lat. Niestety wcześniej czyściłem bazy :-( Może ktoś ma coś starszego?
A masz jakieś inne echa?
Mam wszystkie, ale mniej więcej od końca 2000 roku
Mariusz Drozdziel - 13 Wrz 2003, 15:30
| jakieś archiwum. Przed chwilą wyeksportowałem Hydepark.pol z ostatnich 3
| lat. Niestety wcześniej czyściłem bazy :-( Może ktoś ma coś starszego?
| A masz jakieś inne echa?
Mam wszystkie, ale mniej więcej od końca 2000 roku
Łe, to już resztki tylko, nie ?
Mariusz Drozdziel - 13 Wrz 2003, 15:35
| Trzeba być świadomym konsekwencji swoich działań. Pisanie o
| prywatności informacji zawartych w echomailach jst bzdurą samą w sobie.
Bzdurą samą w sobie jest uparte negowanie faktu, że technologia
bbs-owo-FTN-owa odfiltrowuje pewną część ludzi.
Dzisiaj, to nie ma czego negować. Technologia FTN-owo-BBS-owa to
dzisiaj gromadka znajomków. Inaczej było parę lat temu.
Nie próbuj mi wmówić, że w społeczności FTN-u jest taki sam przekrój
ludzi co w społecznosci internautów bo po prostu nie jest.
Dzisiaj, czy w czasach świetności FTNu?
Mariusz Drozdziel - 13 Wrz 2003, 15:35
A wystarczy porównać odsetek oszołomów w Internecie i w Fido, by poznać skalę
zagrożenia.
Może i tak, tylko ja troche nie rozumiem, o jakie zagrożenie Wam
chodzi?
Zresztą dałoby się to całkiem łatwo podciągnąć pod ustawę o ochronie danych
osobowych - wszedłeś w ich posiadanie (ściagając pocztę i archiwizując) przed
obowiązywaniem ustawy, ale chcesz je udostępnić osobom trzecim po jej wejściu w
życie - sorry, musisz mieć oświadczenia zainteresowanych osób.
Dane osobowe? Jakie dane osobowe?
Wojciech Włodarczyk - 13 Wrz 2003, 21:05
Cześć
| Trzeba być świadomym konsekwencji swoich działań. Pisanie o
| prywatności informacji zawartych w echomailach jst bzdurą samą w sobie.
| Bzdurą samą w sobie jest uparte negowanie faktu, że technologia
| bbs-owo-FTN-owa odfiltrowuje pewną część ludzi.
Dzisiaj, to nie ma czego negować. Technologia FTN-owo-BBS-owa to
dzisiaj gromadka znajomków. Inaczej było parę lat temu.
O przeszłości też mozna pisać zwłaszcza, że z niej wynika teraźniejszość.
Owa dzisiejsza gromadka nie powstałaby gdyby nie to co było wcześniej.
| Nie próbuj mi wmówić, że w społeczności FTN-u jest taki sam przekrój
| ludzi co w społecznosci internautów bo po prostu nie jest.
Dzisiaj, czy w czasach świetności FTNu?
Zarówno w czasach świetności jak i dzisiaj. Ani teraz ani wtedy nie
trafiały do FTN-u jednostki o delikatnie mówiąc wyjątkowo niskich
walorach, a do grona internetowych klikaczy trafiają - oczywiście
trafiają teraz, wtedy nie trafiali do internetu bo nie było dostępu.
Wojciech Włodarczyk - 13 Wrz 2003, 21:05
Cześć
| A wystarczy porównać odsetek oszołomów w Internecie i w Fido, by poznać
skalę
| zagrożenia.
Może i tak, tylko ja troche nie rozumiem, o jakie zagrożenie Wam
chodzi?
Zagrożenie wpuszczeniem profanów do świątyni.
| Zresztą dałoby się to całkiem łatwo podciągnąć pod ustawę o ochronie
danych
| osobowych - wszedłeś w ich posiadanie (ściagając pocztę i archiwizując)
przed
| obowiązywaniem ustawy, ale chcesz je udostępnić osobom trzecim po jej
wejściu w
| życie - sorry, musisz mieć oświadczenia zainteresowanych osób.
Dane osobowe? Jakie dane osobowe?
A co, nikt nie umieszczał swoich danych osobowych (np. imienia i nazwiska)
w echomailach ?
Blad w ASP z sesjami
ASP+ skad sciagnac?
Przekierowanie formularza
Ekstaza rozstania
+++ Wiersze miesiąca - Sierpień 2004
***(apatyczna odrętwiała...)
Zbigniew powiesił się
wlochy maa
skradziono samochod
index 5670
jezyku wloskim 2
chemia BFywi leczy ubiera i zabija
aliana;lohan
policja;w;piasecznie
sprzedaBF wiat i garaBFF3w blaszanych
do podstrony 270
silnik minato sprzedam
bł Jadwiga Królowa
schemat miernik anten cb
Przegląd postów z for dyskusyjnych Strona Główna